Cisza pod drzewami

Autor: Wanda Szczypiorska, Gatunek: Proza, Dodano: 03 listopada 2011, 10:17:20

 

Z zakrystii wyjrzał ksiądz – młody. Podeszłam i powiedziałam;

- Dzień dobry  (zamiast „pochwalony”) No, bo po prosu mnie zatkało, taki był przystojny.

Przyznaję… Dla mnie ta spowiedź przed ślubem, to była tylko formalność, ale postanowiłam być szczera i nie ukrywać przed nim, że mam roczne dziecko. Wikary tego się nie spodziewał. Okazał ciekawość i dociekliwość. Chyba niekonieczną. Interesował się wszystkim, a w szczególności dzieckiem, jak zostało poczęte i dlaczego, a wiec musiałam mu opowiedzieć, jak do tego doszło. Widziałam księdza niewyraźnie, przez kratkę, ale dostrzegłam, jak bardzo był zainteresowany. A potem mnie pouczał. Ta część spowiedzi wypadła nadspodziewanie dobrze, naprawdę chciał, żebym już nigdy więcej nie popełniła podobnego grzechu. Odchodząc, żeby odprawić pokutę, zerknęłam do konfesjonału. Siedział tam jeszcze, nieruchomo, jakby nie mógł uporać się z tym, co słyszał.

                                                       ( Dalszy ciąg do słuchania )

 

http://www.supershare.pl/?d=4F3D19201

 

 

Komentarze (24)

  • Opowiadanie z książeczki, której i tak nikt nie przeczyta.

    • . .
    • 03 listopada 2011, 10:41:48

    Zapowiada się ciekawie.

  • Jest Pani niesamowita! Ale mnie wciągnęło słuchanie! Brawo!

  • Obcowanie z takim głosem, to niesamowita frajda/czysta przyjemność. Poza tym opowiadanie bardzo misie :) Dlaczego książeczki nikt nie przeczyta?

  • ja przeczytałam w całości książeczkę, bardzo mi się podobała, nawet ją mam tutaj w Neuss.

  • Pani Wando, błąd! Ja przeczytałem i bardzo mi się podobało ( przeczytałem kilka razy ), bo wiele razy wracałem do Pani książki. To opowiadanie w szczególności utkwiło mi w pamięci, a także wiele innych. Brawo!

  • Dziękuje Damianie, będę miała dziś dzięki Panu lepszy nasrój.
    Kochana TT. Parę osób przeczytało, ale taka książeczka ginie w nurcie, przepada, tonie.

  • Dziękuję Joasiu. To moja pierwsza emigracja.
    A Pan, panie Michałku, jest niezawodny.

    • . .
    • 03 listopada 2011, 11:29:11

    Kiedy autorka dojrzała wraca do okresu swej niewinności jednak (poczęcia nie uważamy za grzech, a tylko okoliczności), głosem miękkim, uwodzącym nakłuwa naskórek wrażliwości czytelnika, będąc przy tym uśmiechniętą, kokieteryjną nawet, czytelnik słucha hipnotycznej narracji, zręcznej żonglerki niebanalnym atrybutem - rodzajem prawdy, którą rozpoznaje się pod każdą szerokością geograficzną prozy.
    Godne uwielbienia są zejścia głosu od c1 do a2.

  • Saro. Jestem cała w pąsach.

    • . .
    • 03 listopada 2011, 11:39:32

    Rozumiem, że niewinnych.

    Uśmiecham się do Pani.

  • Wciągające słuchowisko, talent aktorski i autorski.

  • Nie wiem komu dziękować

  • Wando:)))Znam:))Co za spowiedź:))

  • Świetny ten fragment!

  • Na razie tylko początek ale już przeszedł mnie dreszcz. Po lekarzu przeczytam resztę. Znaczy odsłucham!

    • . .
    • 03 listopada 2011, 16:17:41

    A ja już po końcówce - fajnie, naprawdę fajnie:)

  • Panom Jarkowi i Maćkowi się kłaniam, a Grażynce obiecuję, że to nie będzie długie

  • Panie Tomku, Pan się dopiero zapowiadał. Dziękuję za znaczek.

  • Wando! kapitalne... Ty to potrafisz zakończyć...

  • Wysłuchałam z rozdziawioną gębą, jak zachwycony dzieciak:)

  • Na ma co ukrywać i bać się mówić, że interpretacja głosem, tak ciekawa, wiele temu tekstowi daje, bardzo wiele. Czytałbym, ale wolę posłuchać właśnie w takiej formie. Zakończenie faktycznie, bardzo dobre i bardzo potrzebne. Szczegół jest tam, gdzie powinien, przeciwwaga do sceny wokół, a wzniosłej przecież, ślubnej, najważniejszej. Warto szukać ładnych kontrastów, takich jak tutaj. W nich jest siła. Do tych 12 minut zabrakło mi kawki i ciasteczka. Lecę je sobie uczynić.

  • Grażynko, cieszę się
    Małgosiu.. O jejka...
    Damianku, Pan też nagrywa, tylko był problem z mikrofonem? Radzę najtańszy chiński za 20 złotych. Najlepszy. Sprawdziłam. I jak się popsuje można wyrzycić. Dziękuję za dobre słowo.

  • Ja bym może kogoś nagrał, siebie to nie chcę. Przynajmniej nadaje się do czytania bajek.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się